Blog

Dlaczego darmowy system do obsługi zamówień może być lepszy

· aktualizacja · Zespół Osnovii, sprzedawcy z 1500 zamówień miesięcznie

„Darmowy system do obsługi zamówień” brzmi jak reklama, która kończy się gwiazdką i małym druczkiem. Rozumiemy tę nieufność. Sami kupujemy oprogramowanie dla własnej firmy i wiemy, że „za darmo” najczęściej znaczy „do 100 zamówień”, „przez pierwszy rok” albo „zapłacisz procentem”. W tym tekście rozbieramy nasz model do końca: co jest darmowe, na czym zarabiamy, czego nie robimy i dla kogo Osnovia OMS się nie nadaje. Jeśli po przeczytaniu dalej będziesz nieufny, to dobrze. Zadaj nam te pytania przy zapisie.

Trzy modele płacenia za system do obsługi zamówień

Na polskim rynku spotkasz trzy sposoby liczenia ceny. Każdy ma swoją logikę i każdy ma haczyk. Ceny poniżej to kwoty netto z publicznych cenników, stan na 18 października 2026.

Freemium z progiem

Darmowy plan do określonej liczby zamówień, potem płatny. BaseLinker: 0 zł do 100 zamówień miesięcznie, od 101. zamówienia plan Business za 279 zł plus 0,99 zł za każde zamówienie, od pierwszego.

Logika: dostawca inwestuje w Ciebie na starcie, a Ty płacisz, gdy urośniesz. Haczyk: próg działa jak narzędzie sprzedaży. Przy 110 zamówieniach płacisz 279 zł plus 109 zł za zamówienia, czyli około 388 zł, a koszt wyjścia rośnie z każdym miesiącem historii w systemie.

Abonament według liczby zamówień

Plan dobierasz do skali. Apilo: 39 zł do 100 zamówień, 199 zł do 500, 399 zł do 1500, 799 zł do 5000, 999 zł do 10 000. Przy płatności rocznej minus 10 proc.

Logika: płacisz proporcjonalnie. Haczyk: dodatki. Synchronizacja „na żywo” kosztuje w Apilo od 59 do 349 zł miesięcznie ekstra, a bez niej stany synchronizują się co godzinę lub dwie. Realna cena to plan plus dodatki, których potrzebujesz.

Procent od obrotu

Przy dużej sprzedaży część dostawców proponuje wycenę indywidualną, w której opłata zależy od wartości zamówień. Pisaliśmy o tym w tekście o alternatywach dla BaseLinkera.

Logika: „rośniemy razem”. Haczyk: koszt obsłużenia zamówienia za 50 zł i za 5000 zł jest dla systemu taki sam, a płacisz sto razy więcej. Dostawca staje się cichym wspólnikiem, który nie ryzykuje nic.

Jak liczy się to w praktyce

Zamówienia / mies. Freemium z progiem (BaseLinker) Abonament wg zamówień (Apilo) Osnovia OMS
100 0 zł 39 zł (Starter) 0 zł
101 379 zł (279 zł + 101 × 0,99 zł) 199 zł (Basic) 0 zł
1000 1 269 zł (279 zł + 1000 × 0,99 zł) 399 zł (Professional) 0 zł
1500 1 764 zł (279 zł + 1500 × 0,99 zł) 399 zł 0 zł
5000 wycena indywidualna 799 zł (Optimum) 0 zł

Zauważ wiersz „101”. To jedno zamówienie zmienia rachunek z zera na 379 zł w jednym modelu i na 199 zł w drugim. Zauważ też wiersz „1000”: tam BaseLinker kosztuje ponad trzy razy więcej niż Apilo, bo opłata rośnie z każdym zamówieniem. Żaden z tych modeli nie jest zły, każdy po prostu nagradza inny profil sklepu.

Model Osnovii bez ściemy

Teraz nasza strona rachunku. Trzy pytania, które sami zadalibyśmy każdemu dostawcy.

Co jest darmowe

Cały rdzeń systemu: zamówienia ze wszystkich kanałów, kurierzy (DPD i DHL, etykiety pojedynczo i masowo, protokół dnia, etykiety zwrotne), faktury z KSeF i OSS, automatyzacje, zwroty, produkty, bez limitu osób w zespole. Bez limitu zamówień, bez daty ważności, bez „pierwszego roku”. Migracja z BaseLinkera i Apilo oraz pomoc przy wdrożeniu też są darmowe.

Jeśli coś było darmowe, zostaje darmowe. To zasada, nie promocja.

Na czym zarabiamy

Na trzech rzeczach, z których każda jest Twoim wyborem.

  1. Dodatki, które kosztują nas realne pieniądze. Na przykład asystent AI, który odpowiada klientom na pytania o przesyłkę albo pisze opisy produktów. Każda taka rozmowa to koszt mocy obliczeniowej, więc płacisz tylko wtedy, gdy go włączysz.
  2. Moduły dla rosnących firm. CRM do stałych klientów, RCP do czasu pracy zespołu. Jeśli masz Allegro i dwie osoby do pakowania, nie potrzebujesz ich i nie płacisz.
  3. Wdrożenia na miarę. Większa firma czasem chce czegoś, czego nie ma w produkcie. Robimy to jako osobną usługę, a to, co powstanie, często trafia do darmowego rdzenia.

Czego nie robimy

  • Nie bierzemy procentu od sprzedaży. Nigdy, w żadnym planie, przy żadnej skali.
  • Nie pokazujemy reklam w systemie ani na stronie.
  • Nie sprzedajemy danych o Twojej sprzedaży ani o Twoich klientach. Nie analizujemy ich pod reklamy.
  • Nie zamykamy darmowych funkcji za paywallem po czasie.
  • Nie trzymamy Twoich danych w niewoli. W każdej chwili pobierasz pełny eksport zamówień, produktów, klientów i faktur, a gdy odchodzisz, usuwamy dane na żądanie w ciągu 30 dni.

Dlaczego to się nam opłaca

To pytanie zadaje każdy i słusznie. Odpowiedź jest prozaiczna.

Jesteśmy software housem z Elbląga. System do obsługi zamówień zbudowaliśmy dla własnej firmy meblowej, która sprzedaje na siedmiu kanałach (między innymi Kaufland, OTTO, Temu, Allegro i Shopify) i obsługuje około 1500 zamówień miesięcznie. On już istnieje, już działa, już się utrzymuje. Koszt dołożenia Twojego sklepu to kilka złotych miesięcznie za serwer. Hostujemy system sami, dane trzymamy w Finlandii. Jak dokładnie je chronimy, opisujemy na stronie bezpieczeństwo.

W zamian dostajemy coś cenniejszego niż abonament od małego sklepu: wielu sprzedawców, którzy mówią nam, co nie działa i czego brakuje, oraz część z nich, która z czasem wybierze płatne dodatki. Wsparcie jest darmowe pod jednym warunkiem: dajesz nam feedback. Nie zrealizujemy każdej prośby, ale każdą przeczytamy.

To inwestycja w społeczność, nie w fakturę za pierwszy miesiąc. Szerzej na stronie dlaczego za darmo.

Dlaczego darmowe może być lepsze, a nie tylko tańsze

Argument o cenie jest oczywisty. Mniej oczywiste są trzy skutki uboczne modelu bez abonamentu.

Nie musisz optymalizować pod limit. W modelu z progami część sklepów w gorącym miesiącu zastanawia się, czy dokupić plan, czy przeczekać. U nas liczba zamówień nie jest parametrem, więc nikt tego nie liczy.

Nie ma napięcia między Tobą a dostawcą. Gdy dostawca zarabia procent, każda Twoja podwyżka cen jest jego zyskiem. Gdy zarabia na dodatkach, jedyną drogą do Twojego portfela jest zbudowanie czegoś, co uznasz za warte pieniędzy.

Funkcje trafiają tam, gdzie ludzie ich potrzebują. Kolejność integracji ustalamy według zgłoszeń. Firma, która zarabia na planach, ma pokusę, żeby najlepsze funkcje trzymać w planie najdroższym.

Freemium, procent, darmowe: jak odróżnić

Krótka lista kontrolna, którą możesz zastosować do każdego dostawcy, także do nas.

  • Czy darmowy plan ma limit zamówień, produktów lub użytkowników? Jaki?
  • Czy darmowy plan ma datę ważności albo „okres próbny”?
  • Czy którakolwiek opłata zależy od wartości sprzedaży?
  • Czy w produkcie są reklamy albo „polecane” usługi partnerów?
  • Czy regulamin pozwala dostawcy analizować lub sprzedawać dane o sprzedaży?
  • Czy możesz pobrać wszystkie dane i odejść w dowolnym momencie?
  • Na czym dostawca zarabia, jeśli nie na Tobie? Czy odpowiedź jest konkretna?

Nasze odpowiedzi, po kolei: nie, nie, nie, nie, nie, tak, na dodatkach i modułach dla większych firm.

Dla kogo Osnovia OMS nie jest

Darmowe nie znaczy dla każdego. Uczciwie:

  • Sprzedajesz głównie na Amazonie lub eBayu. Te integracje są w przygotowaniu, bez daty. Dziś BaseLinker lub Apilo obsłużą Cię lepiej.
  • Twój główny kurier to InPost lub GLS. To samo: w przygotowaniu. Napisz nam o tym przy zapisie.
  • Masz sklep na Shoper, IdoSell lub WooCommerce. Dziś obsługujemy Shopify. Pozostałe platformy są na liście do zrobienia.
  • Potrzebujesz pełnego WMS. Lokalizacje magazynowe, skanery na hali, kompletacja falowa to nie nasz obszar. Osnovia OMS to system do zamówień, nie do magazynu.
  • Chcesz systemu na własnym serwerze. Osnovia działa tylko u nas, bo tylko tak możemy pomóc każdemu bez opłat.
  • Potrzebujesz gwarantowanego czasu reakcji w umowie. Wsparcie działa na zasadzie wymiany: pomoc za feedback. Jeśli Twoja firma wymaga formalnego SLA, zapytaj nas o to przed zapisem.

Pełne porównanie z BaseLinkerem, Apilo i Sellasist jest na osobnej stronie, a to, co jest dziś w systemie, na stronie Osnovia OMS. Jeśli chcesz policzyć, ile kosztuje Cię obsługa zamówień bez systemu, mamy na to osobny tekst.

Co dalej

Zamknięta beta rusza zimą 2026/27. Zapis to jeden adres e-mail i informacja, na czym sprzedajesz. Wysyłamy jedną wiadomość, gdy ruszymy. Bez newsletterów, bez „ostatniej szansy”, bez licznika.

Zapisz się na listę oczekujących

Źródła

Wczesny dostęp

Zapisz się, zanim ruszy beta

Pierwsze firmy wchodzą zimą 2026/27. Pomożemy przenieść dane i ustawić wszystko za rękę. Bez opłat, teraz i później.

Bez spamu. Jeden e-mail, gdy ruszy beta, i możliwość rezygnacji w każdej chwili.